Filia w Tomaszowie Lubelskim

Biblioteka Pedagogiczna w Zamościu

Kalendarz wydarzeń

August 2019
S M T W T F S
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Obecnie naszą stronę odwiedza:

Odwiedza nas 130 gości oraz 0 użytkowników.

25 kwietnia 2019 roku w Bibliotece Pedagogicznej w Zamościu Filii w Tomaszowie Lubelskim odbyło się spotkanie z cyklu „Wielcy zapomniani...”. W spotkaniu wzięli udział słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Celem spotkania było przybliżenie sylwetki wybitnej polskiej poetki Haliny Poświatowskiej oraz zachęcenie do czytania książek o jej życiu i twórczości zgromadzonych w bibliotece. Wykład wzbogacony prezentacją multimedialną prowadziła Anna Pitura, która w ciekawy sposób opowiadała o życiu i twórczości wybitnej poetki.


Klub Poetycki Uniwersytetu Trzeciego Wieku pod kierownictwem Pani Danuty Kogut przygotował recytację wierszy Haliny Poświatowskiej.
Mimo upływu lat Halina Poświatowska jest bardzo popularna, kolejne wznowienia jej książek znikają z półek, uczniowie analizują jej poezję na maturze, powstają nowe prace licencjackie i magisterskie. Co jest takiego fascynującego w kobiecie, która zostawiła po sobie w sumie niewielki dorobek literacki?: 3 tomiki wierszy: „Hymn bałwochwalczy”(1958), „Dzień dzisiejszy” (1963), „Oda do rąk” (1966) , oraz utwór prozą „Opowieść dla przyjaciela”(1966). Co sprawia, że czytamy jej wiersze, listy, wspomnienia o niej? Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wielu badaczy wskazuje na nieszablonowy życiorys, nieuleczalną chorobę, inni twierdzą, że wiersze jej mają wielką siłę, odważnie przedstawiają miłość, pragnienia i pożądanie.
Uczestnicy spotkania dowiedzieli się wielu ciekawostek z życia Haliny Poświatowskiej – młodej kobiety, poetki – „dziewczyny pełnej rozterek, zastanawiającej się, czy kupić znowu książki czy pantofle?”, zachwycającej się modnymi strojami, która miała ulubionych filozofów i poetów, płyty i przysmaki, kochała koty, władała kilkoma językami. Prowadząca opowiadała o mężczyznach jej życia. Niektórzy, jak mąż poetki Adolf Poświatowski, Ireneusz Morawski, Jan Adamski, wymienieni są w opracowaniach z imienia i nazwiska. Wiadomo jednak, że Poświatowska miała bardzo wielu bliskich znajomych, nie wnieśli do jej życia nic poza cierpieniem.
To, co uderza w biografii Haliny Poświatowskiej, to jej upór, brawurowa odwaga, szaleńcza zachłanność wobec życia. Naprawdę, mimo ciężkiej choroby żyła tak, jak chciała. Tak czy inaczej nie rezygnowała z niczego, co sprawiało jej przyjemność: ani z pisania, ani z miłości, ani z romansów, ani z podróży. Uważano, że zmiana trybu życia może przynieść chorej pewną ulgę, przedłużyć jej życie. Ale Halina nie prowadziła takich kalkulacji. Nie umiała żyć inaczej.
Prowadząca wykład podziękowała słuchaczom Uniwersytetu Trzeciego Wieku, że mogła wspólnie przeżyć „jeszcze jedno wspomnienie” , cytując jedną z blogerek stwierdziła „Ja jestem wielbicielką Halinki”.
Spotkaniu towarzyszyła wystawa „Halina Poświatowska – jeszcze jedno wspomnienie”.

image001

image002

image003

image004

image005

image006

image007

Biblioteka czynna

gotom.png

Szukaj

Logowanie

FB